Autor:ML
  05.01.2016 godz. 07:40

Korneliusz Banach: Każdy młody chłopak po cichu marzy, by zagrać z orzełkiem na piersi


Libero ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Siatkarz zespołu Młodej Ligi od początku istnienia rozgrywek. Drużynowy Młodzieżowy Wicemistrz Polski 2014/2015. Od tego sezonu gracz zespołu występującego w PlusLidze, lidera tabeli po 11 kolejkach. Korneliusz Banach.

mlodaliga.pl: Pamiętasz swój pierwszy mecz w Młodej Lidze?
Korneliusz Banach: To był mecz z AZS Częstochowa, który rozegraliśmy na własnym boisku. Wygraliśmy 3:1, także mimo jednego przegranego seta mogliśmy zaliczyć to spotkanie do udanych.

Jak się spisałeś?
Nie lubię siebie oceniać, ale wydaje mi się, że zagrałem przyzwoity mecz.

Jak było później?
Sezon był dla nas dobry, bo wywalczyliśmy pierwszy w historii medal dla ZAKSY w Młodej Lidze, pokonując w meczu o brąz - po bardzo zaciętych spotkaniach – Asseco Resovię Rzeszów. Był to dla nas wielki sukces, na który pracowaliśmy wiele sezonów.

Czego nauczyła Cię gra w ML?
Gra w Młodej Lidze na pewno dała mi bardzo wiele. Rozegrałem wiele spotkań na wysokim poziomie, zebrałem bardzo dużo doświadczeń. Uwierzyłem w swoje umiejętności. Poprzedni sezon, w którym doczekałem się pozycji pierwszego libero, był niesamowity. Formuła rozgrywek pozwoliła nam, zawodnikom poczuć trochę siatkówki plusligowej, pod względem ilości rozegranych spotkań. To bardzo ważne dla młodych graczy, którzy muszą się przede wszystkim ogrywać i zdobywać bezcenne doświadczenie.

Co najbardziej utkwiło w Twojej pamięci?
W mojej pamięci na pewno utkwiły dwa medale zdobyte w Młodej Lidze. Sprawiły wiele radości, dały również poczucie, że ciężka praca nie poszła na marne. Poza tym miłe wspomnienie dotyczą siatkarzy i trenerów, z którymi przez tyle lat trenowałem. Bardzo się z nimi zżyłem - wspólne wyjazdy, rozegrane mecze - spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, często więcej niż z własną rodziną. Stworzyła się między nami mocną wieź. Dziś wielu z nich mi brakuje. Często wspominam wspólnie przeżyte chwile.

Dziś jesteś siatkarzem PlusLigi. Jakbyś porównał grę w PlusLidze z rozgrywkami Młodej Ligi?
Nie można porównywać tych lig. Poziom PlusLigi jest bardzo wysoki. To jedna z najlepszy lig świata. Grają w niej klasowi i doświadczeni zawodnicy. Zadaniem Młodej Ligi jest dać szanse młodym chłopakom, by się ogrywali, rywalizując z najlepszą siatkarską młodzieżą w Polsce. Rozgrywki dają możliwość sportowego rozwoju. To okazja do bycia niedaleko pierwszej drużyny, z którą wyróżniający się młodzi gracze mają styczność, są zapraszani na treningi

Umiejętności zdobyte w Młodej Lidze pomagają w I zespole?
Myślę, że jeśli się ciężko pracuje na treningach i daje z siebie za każdym razem maksimum to wiele można się nauczyć. Miałem szczęście, że trafiłem na świetnego trenera Michała Chadałę, z którym współpracowałem wiele lat. Dzięki tej pracy z dnia na dzień mogłem stawać się lepszym zawodnikiem. W poprzednim sezonie Michała Chadałę zastąpił Roland Dembończyk, z którym również doskonale się współpracowało i bardzo dużo dobrego wyniosłem z tej współpracy.

Wielu siatkarzy grających w Młodej Lidze mówi, że ich marzeniem jest zagrać w PlusLidze. Warto grać w ML?
Uważam, że warto, ponieważ - jak wspominałem - ma się możliwość obcowania z pierwszym zespołem, graczami i trenerami z najwyższej półki. Sama gra w Młodej Lidze potrafi wiele nauczyć.

Jakie jest Twoje największe siatkarskie marzenie?
Moim wielkim marzeniem z dzieciństwa było zagrać w barwach klubu, któremu kibicowałem od małego. Była nim ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. To się spełniło mimo, że kiedyś wydawało się to niemożliwe.
Każdy młody chłopak po cichu marzy, by zagrać z orzełkiem na piersi. Nie będę ukrywał, że to jest także moje marzenie. W tym momencie staram się jednak „nie bujać w obłokach”. Nie myśleć o tak odległych sprawach. Mam możliwość bycia w jednej z najlepszych drużyn w Polsce, trenowania z mistrzami świata, Europy pod okiem świetnych trenerów. Staram się z tego korzystać i czerpać wiedzę - ile tylko się da. Ciągle rozwijam też swoje umiejętności.  By spełnić kolejne marzenia, przede mną jeszcze dużo ciężkiej pracy.

foto: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij