Autor:Jarosław Gniadek, fot. Cuprum
  16.01.2016 godz. 20:47  |   0

Łuczniczka Bydgoszcz i BBTS ATH Bielsko-Biała pewne awansu do play-off


W przedostatniej kolejce meczów fazy zasadniczej Młodej Ligi Łuczniczka Bydgoszcz wygrała 3:1 w Kielcach z Effectorem, a BBTS ATH Bielsko-Biała na wyjeździe pokonało 3:1 Cuprum Lubin.

W grupie A awans do play-off zapewnili sobie siatkrze Łuczniczki Bydgoszcz. Zrewanżowali się w Kielcach Effectorowi za porażkę u sibie, wygrywając w takim samym stosunku 3:1. Bydgoszczanie w 12 meczach (rozegrali już awansem spotkanie ostatniej kolejki) zdobyli 20 punktów i już nikt nie może wypchnąć ich z czołowej czwórki.

Mecz w Kielcach był bardzo zacięty, z wyjątkiem ostatniego, czwartego seta, w którym siatkarze gospodarzy pękli i przegrali wysoko. Początek potyczki należał jednak właśnie do nich. Ostatecznie to jednak bydgoszczanie cieszyli się ze zwycięstwa nad bezpośrenim rywalem w walce o play-off i z awansu. - Po meczu wreszcie złapałem oddech, bo po pierwszym secie miałem z tym duży problem. Na szczęście opanowaliśmy sytuację i zwyciężyliśmy – powiedział nam trener Łuczniczki Krzystof Kowalczyk.

W jego zespole świetnie punktował (23) występujący także w pierwszej drużynie z PlusLigi Łukasz Wiese, a Kacper Bobrowski popisywał się znakomitą zagrywką, posyłając aż 7 asów (drużyna w sumie aż 15). - Cały zespół świetnie się spisał i przyłożył rękę do sukcesu, a na szczególne słowa uznania zasłużył Bobrowski. W drugim secie, w bardzo trudnej sytuacji, gdy przegrywaliśmy już bodajże 7:13, wykonał kilka świetnych zagrywek, co pozwoliło nam nam nawiązać walkę i wyjść z tarapatów – chwalił trener Kowalczyk.

- Sytuacja rzeczywiście była trudna, ale nie traciliśmy ducha walki. cały czas wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie odwrócić losy meczu i wygrać. Zostawiliśmy serce na boisku i opłaciło się – mówił Kacper Bobrowski. - Serwis jest moją mocną stroną, ale nie wiem, czy kiedyś już udało mi się posłać tyle asów. Kiedy w połowie drugiego seta szedłem w pole zagrywki trochę obaw miałem, ale raczej byłem jednak spokojny. Chciałem jak najlepiej zrobić swoje – dodał 18-letni przyjmujący Łuczniczki.

Wspomniany Łukasz Wiese nie był jedynym zawodnikiem z kadry pierwszej drużyny bydgoszczan. - Wzmocnił nas jeszcze przede wszystkim rozgrywający Nikodem Wolański i dwóch młodszych chłopaków, którzy też trenują z pierwszym zespołem, to Jan Lesiuk i Mateusz Siwicki. Miałem więc do dyspozycji czterech siatkarzy po wieku juniora. Natomiast nie mogłem skorzystać z pomocy Jana Nowakowskiego z powodu kłopotów zdrowotnych – wyjaśnił szkoleniowiec bydgoszczan.

 

W drugim sobotnim meczu grupy A w Bełchatowie RCS Cerrad Czarni Radom wykonali krok do awansu, pokonując 3:0 PGE Skrę.

Z kolei ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na wyjeździe wygrała 3:0 z AZS Częstochowa i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie B. Przed tą kolejką szanse (nikłe) na wyprzedzenie lidera miał jeszcze Jastrzębski Węgiel. Jastrzębianie mecz przedostatniej kolejki rozegrają w niedzielę z Asseco Resovią Rzeszów. Mogą już jednak starać się tylko o drugą pozycję. Ich rywale natomiast wciąż muszą walczyć o lokatę w czwórce awansującej do play-off. Występy w ćwierćfinale zapewnili sobie natomiast siatkarze BBTS ATH Bielsko-Biała, którzy dzisiaj na wyjeździe zwycięzyli 3:1 nad Cuprum Lubin.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij