Autor:Jarosław Gniadek; fot. Piotr Sumara
  05.03.2016 godz. 21:23  |   0

Wypowiedzi po półfinale Młodej Ligi: LOTOS Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 0:3


Jarosław Kubiak (trener Jastrzębskiego Węgla)

- Mieliśmy mecz pod kontrolą. Głównie za sprawą przyjmujących, których gra pozwoliła Radkowi Gilowi na świetne rozgrywanie piłki. A przecież Trefl bardzo dobrze serwuje. Widziałem gdańszczan na porannym treningu i zagrywka to była bomba, ale w meczu słabiej im wychodziła. Dobrze, że mecz był krótki, trwał tylko trzy sety, bo nie przyjechaliśmy w pełnym składzie i brakowałoby nam ewentualnych ruchów kadrowych. Musieliśmy podzielić ekipę, bo także dzisiaj mamy mecz drugiej ligi.

Paweł Żeliński (kapitan Jastrzębskiego Węgla)

- Przyjechaliśmy tu, aby powalczyć o jak najlepszy wynik i pokazać się, bo jesteśmy młodymi zawodnikami i w przyszłym sezonie będziemy szukać klubów. Myślę, że pokazaliśmy dzisiaj, że warto w nas inwestować.

Edward Pawlun (trener LOTOS-u Trefla Gdańsk)

- Jastrzębie zdecydowanie było dzisiaj lepsze. My zagraliśmy po prostu słabo. Za bardzo chcieliśmy, a statystyki mówią wszystko. Najlepiej rozgrywał Gil i świetnie rozprowadzał nasz zespół. Jastrzębianie mieli bardzo dobrą zagrywkę, a my popełniliśmy w niej pięć bezpośrednich błędów. W przyjęciu w zasadzie byliśmy na równo, ale rozegranie po przyjęciu było już po stronie rywali i to w gruncie rzeczy zadecydowało. Plus stabilna gra doświadczonych siatkarzy, Popiwczaka i Formeli, który dostał 29 piłek i miał dobry procent skuteczności, a do tego każdy zawodnik dołożył swoje. Było widać, że po drugiej stronie jest drużyna bardziej dojrzała. Musimy teraz się pozbierać i skutecznie zagrać o brąz.

Sebastian Sobczak (rozgrywający LOTOS-u Trefla Gdańsk; na zdjęciu z nr. 5)

- Popełniliśmy zbyt wiele błędów. Zwłaszcza w obronie, za dużo piłek nam wpadało. Zagrywka też nam nie najlepiej wychodziła. W ataku było nieźle. Myślę, ze decydujący był drugi set. Gdybyśmy go wygrali, to moglibyśmy jeszcze powalczyć, a tak trochę zeszło z nas powietrze, trzeci set zaczęliśmy od 3:6 i popłynęliśmy. Szkoda, bo Jastrzębie nie jest jakimś nieosiągalnym rywalem.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij