Autor:Jarosław Gniadek; fot. LOTOS Trefl
  09.10.2016 godz. 20:50  |   0

LOTOS Trefl Gdańsk – AZS IV LO Częstochowa 3:0


W ostatnim meczu pierwszego, trzydniowego weekendu Młodej Ligi U23 LOTOS Trefl Gdańsk pokonał 3:0 (25:14, 25:23, 25:21) AZS IV LO Częstochowa.

 

Dla gdańszczan to było drugie spotkanie nowego sezonu Młodej Ligi, po piątkowym z PGE Skrą Bełchatów (3:0), a dla częstochowian trzecie, po piątkowej potyczce w Bydgoszczy z Łuczniczką (2:3) i wczorajszej w Olsztynie z Indykpolem AZS (0:3).

– Pierwszego seta mieliśmy cały czas pod kontrolą. Później trochę dało się we znaki zmęczenie, bo oprócz piątkowego meczu Młodej Ligi część zawodników grała wczoraj w drugiej, część jeszcze dzisiaj w lidze juniorów. Zdarzały się chwile przestoju. Trochę też składem pomieszałem. Wszystko więc złożyło się na to, by mieć kłopoty w drugim i trzecim secie. Bardzo fajnie jednak chłopcy zagrali w końcówkach partii, zachowując spokój i zimną krew – wyjaśniał trener gdańszczan Edward Pawlun.

– Pierwszy set całkiem nieudany. Zaryzykowaliśmy ze zmianami w składzie. Przesunąłem atakującego na przyjęcie, chcieliśmy generalnie na taki zespół jak LOTOS wyjść bardziej ofensywnie. Nie udało się. Wróciliśmy do swojego ustawienia i chłopaki bardzo fajnie już zagrali w następnych partiach. Duże brawa dla nich, że się podnieśli po pierwszym secie i toczyli równą walkę – mówił tremer AZS IV LO Wojciech Pudo.

Częstochowianie zaczęli drugiego seta od mocnego uderzenia, prowadzili 6:0. Gdańszczanie jednak otrząsnęli się z zaskoczenia i zaczęli odrabiać straty. – Doszli nas głównie dobrą zagrywką. Trochę też moim chłopakom wychodziło już zmęczenie trzecim meczem, ale walczyli bardzo dzielnie już do końca i za to należą im się słowa uznania. Myślę, że warto było zdecydować się na taki mały maraton meczowy. Zawodnicy się mocno ograli, zebrali cenne doświadczenie, a my dużo materiałów szkoleniowych. Szkoda mi tylko pierwszego spotkania w Bydgoszczy, które mogło się zakończyć inaczej i większą naszą zdobyczą punktową. Już za kilka dni mamy jednak rewanż u nas i będzie on dla nas taką weryfikacją, bo już znamy przecinika i wiemy, jak się przygotować – mówił Wojciech Pudo.

W jego drużynie dzisiaj najwięcej punktów zdobyli Hubert Mańko - 11 i Krzysztof Rykała - 10. Trener Pawlun chwalił Patryka Niemca, który skończył 7 na 8 ataków i został wybrany na MVP meczu oraz najskuteczniejszego (18 pkt) Macieja Kleinschmidta. Ponadto 15 punktów dla LOTOSU Trefla uzyskał Mateusz Behrendt. Tym razem znakomity w pierwszym spotkaniu 16-letni Kacper Wnuk ugrał tylko 7 oczek. – Zagrał dzisiaj słabiej, zwłaszcza w pierwszym secie, gdy miał tylko 33 procent skuteczności w ataku i był łapany nawet na pojedynczym bloku. Później trochę się rozegrał, ale to jest jeszcze kadet i takie kłopoty z utrzymaniem wysokiej formy są naturalne. Stabilizacji będziemy oczekiwać w połowie sezonu. Kacper jednak cały czas utrzymywał dobrą dyspozycję w zagrywce, a to jest dla mnie najważniejsze, bo od tego zaczyna się dalsza gra, blok, obrona – ocenił trener Pawlun.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij