Autor:Jarosław Gniadek; fot. LOTOS Trefl
  14.10.2016 godz. 13:42  |   0

Lider jedzie do Radomia – LOTOS Trefl zagra w ciemno


Lider grupy B Młodej Ligi U23, LOTOS Trefl Gdańsk rozegra jutro w Radomiu z RCS Cerredem Czarnymi już trzeci mecz w sezonie.

 

W sobotę odbędzie się druga kolejka spotkań Młodej Ligi U23, lecz LOTOS Trefl rozegra już trzeci mecz, a RCS Cerrad Czarni dopiero pierwszy. Radomianie pauzowali w pierwszy weekend, gdy tymczasem gdańszczanie odnieśli dwa zwycięstwa, po 3:0 nad PGE Skrą Bełchatów i AZS IV LO Częstochowa.

– Absolutnie nic nie wiemy o przeciwnikach. Jeszcze nie zagrali w lidze, a w trakcie przedsezonowych przygotowań też nigdzie się z nimi nie zetknęliśmy. Myślę jednak, że podobnie jak w poprzednim sezonie, gdy Czarni zdobyli wicemistrzostwo, będzie to silna drużyna. Jesteśmy w sytuacji najgorszej z możliwych, gdy zupełnie nie zna się rywali. Spodziewam się, że wyjdzie naprzeciw nas mocny zespół w dodatku mający atut własnej hali. Będziemy się starali jak najszybciej odczytać jego grę i dostosować do niej taktykę – mówi trener LOTOSU Trefla Edward Pawlun.

Radomianie wcale nie będą w lepszej sytuacji pod tym względem. Jeśli nawet widzieli gdańszczan w akcji przed tygodniem, to prawie nic im to nie da. Zespół LOTOSU Trefla ma być kompletnie zmieniony. - W porównaniu do pierwszych dwóch spotkań wymieniamy praktycznie cały skład drużyny, oprócz rozgrywającego i Kacpra Wnuka. Damy szansę gry innym i przetestujemy ich w meczowej walce. Na początku sezonu chcemy wszystkih sprawdzić. Poza tym trener Andrea Anastasi przed meczem z ZAKS-ą w PlusLidze zabrał nam wszystkich swoich młodzieżowców, bo chce jak najlepiej przygotować pierwszy zespół – wyjaśnia trener Pawlun.

Po pierwszym spotkaniu Młodej Ligi U23 szkoleniowiec gdańszczan niepokoił się nie najlepszym blokiem swoich podopiecznych. W drugiej potyczce element ten wyglądał już zdecydowanie lepiej, ale... – Trzeba zauważyć, że Skra prezentowała się lepiej niż AZS Częstochowa, a gra się tak, jak przeciwnik pozwala – zaznacza Edward Pawlun. – Blok i ustawienie zależy od skrzydłowych. Mamy wysoki blok tylko wtedy, gdy jest optymalne zestawienie składu, z Maciejem Ptaszyńskim i Szymonem Jakubiszakiem. Generalnie chłopaki robia postępy, ale nie ma co się spodziewać, że w ciągu tygodnia zagrają diametralnie lepiej. Myślę, że trzeba na to im dać około miesiąca. Poprawa musi nastąpić, bo to newralgiczny element – podkreśla trener.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij