Autor:Jarosław Gniadek; fot. BBTS
  26.11.2016 godz. 18:10  |   0

Effector Kielce – BBTS Bielsko-Biała 0:3


BBTS Bielsko-Biała wygrał piąty mecz z rzędu. Mimo plusligowych wzmocnień, Effector Kielce przegrał 0:3 (17:25, 20:25, 23:25).

 

– Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa, naprawdę wyjątkowo, bo zagraliśmy... koszmiczny mecz – zaczął rozmowę z nami trener BBTS Paweł Gradowski. – Pojechaliśmy do Kielc w podstawowym, czysto młodoligowym składzie, bo pierwszy zespół zabrał nam chłopaków, jak na przykład Bartka Lipińskiego (BBTS gra dzisiaj w PlusLidze w Będzinie - przyp. red.). Nie wiedzieliśmy, że Effector będzie wzmocniony i wystawi wręcz przeciwnie – najmocniejszy zespół, jaki może. Mieli więc z plusligowej drużyny atakujacego Patryka Więckowskiego, wielkiego chłopaka, mieli rozgrywającego Konrada Formelę i przyjmującego Bartosza Bućkę. Kiedy ich zobaczyliśmy, wiedzieliśmy, że to musi być ciężki mecz. A potem... Nie spodziewaliśmy się sami, że zagramy tak dobrze. Właściwie we wszystkich elementach i w bloku, i w zagrywce. Sami się dziwiliśmy, że zagraliśmy taką siatkówkę. Dlatego nasza radość jest naprawdę ogromna. Ale to dzisiaj, bo jutro już wymazujemy Kielce i wracamy na ziemię, a od poniedziałku od razu wchodzimy w taktykę Lubina. Za tydzień czeka nas bardzo ważny mecz pod względem psychologicznym. Przyjeżdża do nas Cuprum, jedyny zespół, który nas pokonał w tym sezonie, więc pałamy żądzą rewanżu. Nie możemy uśpić się dzisiejszym świetnym meczem, by znowu lubinianie brutalnie nas nie sprowadzili na ziemię – zapowiada Paweł Gradowski.

Dzisiaj w jego zespole nie było jednego czy dwóch liderów, jak to na ogół bywa. Wszyscy zawodnicy, oczywiście poza rozgrywającym i libero, równo punktowali. – I w grze, i w zdobyczach punktowych wszyscy spisali się tak samo bardzo dobrze. Mieliśmy problem, komu przyznać statuetkę MVP, bo tym razem naprawdę zasłużył na nią caluśki zespół, także chłopaki z kwadratu, którzy wspierali grających, a wcześniej rózno z nimi ciężko pracowali na treningach – zaznaczył szkoleniowiec BBTS.

Wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu powędrowało ostatecznie do przyjmującego Tomasza Piotrowskiego.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij