Autor:JG / Indykpol AZS; fot. Indykpol AZS
  20.11.2016 godz. 15:13  |   0

Filip Wodzyński: Jesteśmy zawiedzeni


Indykpol AZS Olsztyn przegrał w stolicy 1:3 z ONICO AZS Politechniką Warszawską. O tym spotkaniu i następnych, czekających olsztynian mówi na stronie klubowej rozgrywający tej ekipy Filip Wodzyński.

 

Ponieśliście porażkę w ważnym spotkaniu, a także nie zdołaliście się przełamać i pozostajecie bez zwycięstwa na wyjeździe. Jakie nastroje panują w drużynie?

Filip Wodzyński: To był bardzo ważny mecz, przyjechaliśmy tutaj, by zdobyć trzy punkty. Niestety, nie udało się. Nie ukrywam, że jesteśmy zawiedzeni wynikiem, bo mecz mógł skończyć się zupełnie inaczej. Jednak pogodziliśmy się z tą porażką i teraz myślimy o kolejnym meczu.

Po niesamowitej pierwszej partii, gdy zdołaliście odrobić kilkupunktową stratę i zwyciężyć w secie, również w drugiej odsłonie mieliście szansę na triumf. Gdyby tak się stało, wynik spotkania mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Czy nie uważasz, że był to mecz niewykorzystanej szansy?

Filip Wodzyński: Pierwszego seta zaczęliśmy dość nerwowo. Jednak z każdym punktem, nasza gra wyglądała coraz lepiej, ale niestety – tak, był to kolejny taki mecz, w którym traciliśmy dużą przewagę w końcówce seta. I kolejny, którego wynik mógł zupełnie inaczej wyglądać.

Od końcówki pierwszego seta gra praktycznie cały czas toczyła się na styku, a o wyniku decydowały detale. Jakie elementy przesądziły, że to Politechnika Warszawska zwyciężyła?

Filip Wodzyński: Mieliśmy spore problemy z zatrzymaniem atakującego z Warszawy, który był niesamowicie skuteczny i bezwzględnie nas punktował. Naprawdę zabrakło kilku piłek, które powinniśmy obronić. Do tego doszły błędy, które musimy wyeliminować.

W ostatniej partii rywal zdecydowanie wam odjechał, bo grał znacznie swobodniej. Czy wówczas prawdziwa rozgrywka nie toczyła się na boisku, lecz w waszych głowach?

Filip Wodzyński: Tak, to prawda, rywale grali wyraźnie swobodniej. My natomiast nerwowo, bo byliśmy sfrustrowani tym, że przegraliśmy dwa poprzednie sety, które powinniśmy wygrać. Gra zdecydowanie toczyła się na boisku, drużyna z Warszawy grała konsekwentnie i nie popełniała już tylu błędów, jak we wcześniejszych partiach.

Przegrana plasuje was na szóstym miejscu w tabeli, więc będziecie musieli się nieźle natrudzić, by awansować do play off.

Filip Wodzyński: Sytuacja w tabeli wygląda nieciekawie i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zrewanżować się w drugiej rundzie. Mamy już świadomość, jak grają wszystkie drużyny i jesteśmy niesamowicie zmotywowani, by je pokonać, bo wiemy, że jesteśmy do tego zdolni.

Dzisiaj mamy nowy dzień i kolejne spotkanie. Macie szansę podbudować swoje morale, bo gracie z ostatnią drużyną grupy B – AZS IV LO Częstochowa.

Filip Wodzyński: Nie przewidujemy innego rozwiązania, jak trzy punkty dla nas. Zrobimy wszystko, aby tak się stało. Wiemy jak z nimi grać i jakie są ich słabe punkty, w które będziemy konsekwentnie celować.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij