Autor:JG / Indykpol AZS; fot. Indykpol AZS
  12.12.2016 godz. 10:22  |   0

Michał Ostaszyk: Zabrakło nam trochę szczęścia


Indykpol AZS Olsztyn po trudnym boju poniósł porażkę z RCS Cerradem Czarnymi Radom. W wywiadzie na stronie olsztyńskiego klubu wyjazdowe spotkanie podsumował atakujący Indykpolu AZS Michał Ostaszyk.

 

Wynik 3:1 dla Radomia niewiele mówi o przebiegu spotkania. Zabrakło dosłownie paru piłek i to wy byście schodzili z parkietu zwycięscy… Wyjątkowo szkoda chyba ostatniej partii, w której walka toczyła się na przewagi i wynik był sprawą otwartą. Co zadecydowało o tym, że nie potrafiliście w końcówce przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę?

Michał Ostaszyk: To prawda, wynik końcowy nie zawsze oddaje to, co dzieje się na boisku podczas spotkania. Był to bardzo ciężki mecz i praktycznie cały czas walka toczyła się punkt za punkt, a jest to trudne, ponieważ gra się pod ciągłą presją. Na wynik spotkania wpłynęło również sędziowianie, które było zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Sędziowie popełnili karygodne błędy w bardzo ważnych momentach tego meczu, co wybijało nas z rytmu, a naszym przeciwnikom pozwalało odetchnąć, co, myślę, zdecydowanie pomogło im zwyciężyć. Ale mimo to sądzę, że zabrakło nam trochę szczęścia, które pozwoliłoby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę, bo moim zdaniem pod względem siatkarskim zagraliśmy dobrze w każdym elemencie.

Patrząc z perspektywy tabeli Młodej Ligi, było to niesamowicie ważne spotkanie. Porażka bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej stawia was w dość trudnej sytuacji.

Michał Ostaszyk: Może obecnie nie mamy dobrej sytuacji w tabeli, ale zostały nam jeszcze trzy spotkania rundy zasadniczej i będziemy walczyć do końca, aby znaleźć się w pierwszej czwórce naszej grupy i awansować do fazy play-off.

To był chyba twój najlepszy występ w tym sezonie. Chyba nie możesz mieć zastrzeżeń do swojej gry?

Michał Ostaszyk: Zdecydowanie mogę być zadowolony ze swojej gry, nie było najgorzej. Ale zawsze można mieć jakieś zastrzeżenia, bo oczywiście nie da się zagrać meczu bez popełnienia błędów.

Za tydzień powalczycie na własnym terenie z wymagającym przeciwnikiem – LOTOSEM Treflem Gdańsk, wiceliderem grupy północnej. Czeka więc was arcytrudne i arcyważne spotkanie. Jak podejdziecie do tego meczu?

Michał Ostaszyk: Jak do każdego innego spotkania w tym sezonie: zmotywowani i nastawieni, żeby zwyciężyć, ale faktycznie będzie to ciężkie spotkanie i będziemy musieli dać z siebie wszystko, żeby odnieść w sukces. Naszym atutem jest na pewno też to, że spotkanie rozgrywamy u siebie, gdzie bardzo dobrze nam się gra i do tej pory ponieśliśmy tutaj tylko jedną porażkę. Miejmy nadzieję że tak też zostanie po meczu z Gdańskiem.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij